A Ty, którą ścieżkę wybierasz?

mapascieez

Reklamy

zimowy kodeks rowerzystów, brrr!

Obrazek

1. Nie ubieraj się zbyt ciepło.
2. Ubieraj rękawiczki, szalik i czapkę.
3. Chroń drogi oddechowe.
4. Ubieraj grubsze rajstopy lub kalesony.
5. Unikaj bawełnianych ubrań.
6. Jeżeli masz możliwość – zaopatrz się w rower dostosowany do obecnych warunków na dworze.
7. Staraj się jeździć wolno, chyba, że przejeżdżasz przez duży śnieg.
8. Ostrożniej dobierajcie ścieżki rowerowe.
9. Jeżeli jezdnią – to jej środkiem.
10. Jeżeli upadniesz –  to się podnieś 🙂

Miłej śnieżnej jazdy!

DSC_1048

Chcieliśmy zadać parę pytań i uzyskać parę odpowiedzi od osoby, która uwielbia rower i jeździ na nim prawie codziennie, niezależnie od pogody. Dowiedzieliśmy się, że jeden z uczniów szkoły, do której wszyscy chodzimy, jest wielkim pasjonatem tego sportu (dlaczego wcześniej o tym nie wiedzieliśmy? 😀 ). Mateusz Pawlaczyk podszedł do pomysłów touring czerwionka i udzielenia nam wywiadu bardzo entuzjastycznie. „Nie wiem czym dokładnie jest touring czerwionka, ale koniecznie musicie mi o tym powiedzieć coś więcej!”. Niestety, w formie pisemnej nie potrafimy zamieścić jego zafascynowania, które było bardzo widoczne w każdym wypowiadanym przez niego zdaniu. Proszę więc nam uwierzyć na słowo. Zapraszamy do lektury!

-Skąd wzięła się twoja pasja do jazdy na rowerze?
-Jeżdżenie na rowerze jest moją największym pasją i najczęstszym sposobem spędzania wolnego czasu. Wszystko rozpoczęło się, gdy chodziłem do podstawówki, spotkałem się wtedy z ekstremalną odmianą kolarstwa górskiego Oczywiście będąc dzieckiem nie miałem funduszy do kupna odpowiedniego roweru, więc z czasem zdobyłem wiedzę i umiejętności potrzebne do złożenia roweru i tak oto na początku gimnazjum złożyłem już w miarę dobry rower.
Mniej więcej też w tym samym czasie dotarło do mnie że większą przyjemność czerpię po prostu z samej jazdy. Co prawda, ostrej jazdy – dodaje Mateusz z uśmiechem- ale już bez rowerowych trików i ewolucji. Przypomina mi to pieszą wędrówkę, tylko dzięki dwóm kołom mogę pokonywać większe dystanse i mogę oglądać więcej ciekawych miejsc.

-A więc twoja pasja trwa już około 10 lat?
-Tak, moja pasja przetrwała do dnia dzisiejszego i nie sądzę, żeby szybko się skończyła. Mam nadzieję, że czas i fundusze pozwolą mi w przyszłości czerpać satysfakcje z jazdy na rowerze w różnych stylach.

-Jak bardzo ważna dla ciebie jest jazda na rowerze?
-Rower odkąd pamiętam był, i jest czymś, co pozwala mi się zrelaksować i odstresować. Traktuję go jako środek rekreacji, ale też jako najczęstszy środek transportu. W każdym przypadku, zawsze i wszędzie.

-„Zawsze i wszędzie”, czyli jeździsz także zimą?
– Oczywiście ! Każda pora roku jest idealna do jazdy na rowerze. Należę do tej części rowerzystów, którzy uważają, że dla roweru nie ma czegoś takiego jak „sezon”. Na rowerze można jeździć cały rok i ja właśnie to robię. Każda pora roku ma swój urok. Nawet ta, która wszystkim najmniej kojarzy się z rowerem – zima. Wszyscy widzą wady, nie zauważając zalet. Roweru, na przykład, w przeciwieństwie do auta, nie trzeba odśnieżać.

-Zdarzyła Ci się kiedyś jakaś dziwna historia podczas jednej z przejażdżek?
-Dziwnych historii miałem całkiem sporo, ale już przestały być dla mnie dziwne. Pewnego razu całkiem miałem ciekawą przygodę z sarną, która prawie mnie „potrąciła” przelatując przez drogę na skarpie – jakiś metr przede mną.  Od tego czasu uwielbiam obserwować je w lesie. Innym razem musiałem bardzo szybko ewakuować się przed niewielkim stadem niezbyt przyjaźnie nastawionych psów, najprawdopodobniej ze wścieklizną. Tak szybko po dziurach i korzeniach nigdy nie jechałem!

-Co sądzisz o organizowaniu wspólnych rajdów przez touring czerwionka?
-Myślę że to dobry pomysł, popularyzowanie aktywności fizycznej jest jak najbardziej dobrym pomysłem. Szczególnie jeśli chodzi o rowery bo to również bardzo dobry, tani i przyjazny środowisku środek transportu. Sam chętnie bym wziął udział w takim rajdzie.

Po udzieleniu nam wywiadu przez Mateusza, okazało się, że pasjonatów-rowerzystów w naszej szkole i na terenie naszej gminy jest jeszcze więcej… Zamierzamy wszystkich zaznajomić z touring czerwionka i poznać bliżej. Może na zorganizowanych przez nas wspólnych rajdach? usmiech

Wiedzieli co dobre !

„Dzisiaj byłem w Izbie Tradycji KWK Dębieńsko (coś w rodzaju miejskiego muzeum), gdzie bardzo uprzejmy pan, dawny pracownik owej kopalni zgrał mi na pendrive’a stare zdjęcia Czerwionki. Muszę przyznać, że to coś niesamowitego, obejrzeć takie fotografie, a potem przejść się tymi samymi ulicami i zobaczyć, jak wiele się zmieniło. Swoją drogą, według mnie zmieniło się na gorsze wraz z początkiem tak podobno wspaniałych dla Śląska lat 70-tych.

19. Miejsce zwane czasem rynkiem w czasie pochodu pierwszomajowego. Chyba patriotycznie kopalnia sprezentowała dzieciom pracowników rowery, bo znając życie inaczej wszyscy jeździliby na rowerach z III Rzeszy Ale co to za koła (rowery) bez gepekthaltera (bagażnika)?” – pisze HS na forum skyscrapercity

 

Edit: Okazało się, że informacje które podaliśmy wcześniej, są nieprawdziwe. Zdjęcie to zostało wykonane z okazji dnia dziecka 🙂 Bardzo przepraszamy za wprowadzenie w błąd!

rowery

MorsTorpeda w Czerwionce – zahartuj swój rower

morsowanie
Grupa biegowa „Luxtorpeda” ma kolejny ciekawy pomysł na upowszechnianie wśród mieszkańców gminy zdrowego stylu życia. Przed paroma tygodniami założyła sekcję dla morsów – o nazwie – „MorsTorpeda”.

Jak wyjaśnia założyciel sekcji – leszczynianin Rafał Żak – morsowanie to jedna z możliwości regulacji temperatury ciała, która wzmacnia system immunologiczny. Sam jest morsem od 3 lat i wie jakie zalety przynosi morsowanie. Zahartowanie ciała, zwiększenie odporności organizmu na choroby zimowe, poprawa wydolności układu sercowo-naczyniowego, lepsze ukrwienie skóry – to tylko niektóre z nich. A że najbliższy klub morsów znajduje się w Jastrzębiu Zdroju, postanowił spróbować założyć podobną grupę w naszej gminie.

Jak podkreśla Rafał Żak, by przystąpić do klubu miłośników morsowania przede wszystkim należy mieć zdrowe serce – to podstawowy warunek. Niezbędne jest także odpowiednie przygotowanie. Najlepiej kilka tygodni wcześniej brać zimne kąpiele w domu, a potem to już „tylko” konkretna rozgrzewka – spokojny bieg, pompki, przysiady. To wszystko ma sprawić, iż spokojnie można się rozebrać i nie odczuwać dyskomfortu. Do wody wchodzi się spokojnie, ale zdecydowanie, zaś sama kąpiel nie może trwać więcej niż 5 minut.

Wszystkich, którzy chcieliby wziąć udział w zimowych kąpielach grupa zaprasza na zebranie organizacyjne. Odbędzie się ono 5 listopada o godzinie 19.00 w Szkole Podstawowej w Stanowicach.